<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<?xml-stylesheet href="http://www.blogan.pl/styles/rss.css" type="text/css"?>
<rss version="0.91">

 <channel>
  <title>Student ... i wszystko jasne</title>
  <link>http://student.blogan.pl/</link>
  <description></description>
    <item>
   <title>Wyprawa</title>
   <description> 
Dobra popisałem sobie o Alpach, pomarzyć zawsze można, a brzmi nawet tak jakby było mnie na nie stać - jaaaaaaaaasne :D. Teraz jednak pora wr&oacute;cić do rzeczywistości. Wakacji w tym roku mało było i dużo nie będzie, a to praca, a to brak pieniędzy (a wydawałoby się, że to pierwsze powinno skutecznie eliminować to drugie, ale c&oacute;ż jakoś nie chce), a to znajomi nie mają czasu (samemu to żadne wakacje), a to to, a to tamto...
 
 
  
 
 

 
 
Czasem jednak coś się trafi, nie że coś wielkiego, ot taki sobie wypadzik, ale zawsze. Tak więc nimniej, niwięcej, chwalę się publicznie, że w najbliższy weekend można mnie będzie zastać we Wrocławiu. A nawet nie tylko mnie ale mnie i czterech kumpli. Podobno miasto ma niesamowity klimat i kupę fajnych knajp. C&oacute;ż nie jest to szczyt moich wakacyjnych marzeń, ale zawsze lepiej niż siedzieć na tyłku w domu. Zobaczymy jak nam p&oacute;jdzie, przyznaję jednak, że trochę się obawiam. Jedziemy moim nieśmiertelnym czarnym śmierdzielem i w taką podr&oacute;ż to go jeszcze nie zabierałem, a ma on to do siebie, że lubi się psuć... P&oacute;ki było to pod domem, dało się znieść, ale jak mi padnie gdzieś tam, na dolnym śląsku? Nie wiem ile kosztuje  auto pomoc we Wrocławiu  i mam nadzieję, że się bez niej obejdziemy. Co tam, raz kozie śmierć i w og&oacute;le. Jednak gdyby ktoś z szacownych czytelnik&oacute;w chciał za mnie trzymać kciuki w piątek popołudniu i niedzielę wieczorem, to będę wdzięczny :) Trzymajcie je zatem i myślcie intensywnie żeby dojechał i żeby wr&oacute;cił :D I tyle, tak się tylko chwaliłem... 
 </description>
   <link>http://student.blogan.pl/kategoria-gowna/2010/08/03/wyprawa</link>
      <pubDate>Tue, 03 Aug 2010 14:36:58 +0200</pubDate>   
  </item>
    <item>
   <title>Alpy są wyjątkowe</title>
   <description> 
Nie jest tajemnicą, że Alpy to najwyższe i najpiękniejsze g&oacute;ry w Europie. Warto więc od czasu do czasu spr&oacute;bować wybrac się w te okolice, kt&oacute;re w końcu dać mogą nam tyle radości już z samego faktu przebywania blisko nich. Alpy to g&oacute;ry wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju - warto pozwolić im udowodnić sobie ten fakt.
 
 
  
 
 

 
 
&nbsp;Alpy są cudowne i przepiękne latem, jednakże r&oacute;wnież zimą dają wiele radości. Może nawet więcej? W końcu  narty Alpy  to okazja na skorzystanie ze znakomitych i dobrze utrzymanych tor&oacute;w, rozbudowanych ośrodk&oacute;w narciarskich i wielu innych udogodnień dostępnych na miejscu. Aby pozwolić sobie na obejrzenie najpiękniejszych rejon&oacute;w Europy warto wybrać właśnie Alpy. Są one świetnie zadbane, baza turystyczna należy tam do najbardziej rozbudowanych na świecie. Ludzie sa mili, dobrze wyedukowani w kwestii znajomości język&oacute;w obcych, ceny przystępne a miejsca zadbane. Dlatego też Alpy to świetna propozycja zar&oacute;wno dla wielbicieli nart i snowboardu, jak i pozostałych, dla kt&oacute;rych tego rodzaju aktywny wypoczynek nie jest kwestią do rozważenia. 
 </description>
   <link>http://student.blogan.pl/rozrywka/2010/08/03/narty-alpy</link>
      <pubDate>Tue, 03 Aug 2010 10:04:34 +0200</pubDate>   
  </item>
    <item>
   <title>Francja? Czemu nie</title>
   <description> 
Francja to świetne miejsce na wakacje. Co prawda nie znają angielskiego (Albo udają, że nie znają) ale zawsze da się przecież jakoś dogadać. Pamiętać należy o tym, że możliwość odpowiedniego odpoczynku to przede wszystkim okazja do tego, by zregenerować siły i należycie spędzić czas wolny, kt&oacute;ry jest niezwykle ważny - a nie każdy o tym pamięta.
 
 
  
 
 
&nbsp;
 
 
&nbsp;
 
 
Tak naprawdę  Narty Francja  to znakomita okazja do tego, by należycie odpocząć. Dlatego też każdy powinien z niej korzystać tak intensywnie, jak to tylko możliwe. Z całą pewnością odpowiednie spędzenie urlopu nie każdemu wychodzi i nie zawsze się udaje. Ale trzeba pr&oacute;bować i pr&oacute;bować, ponieważ bez odpowiedniego odpoczynku solidna praca przez resztę roku jest rzeczą wręcz niemożliwą. Wiele os&oacute;b nie docenia wagi dobrze spędzonego urlopu oraz jego pozytywnego wpływu na jakość pracy pracownika, jednakże świadomość tego faktu jest z roku na rok coraz większa r&oacute;wnież wśr&oacute;d pracodawc&oacute;w. Dobrze wypoczęty pracownik, to pracownik dużo bardziej skuteczny. 
 </description>
   <link>http://student.blogan.pl/rozrywka/2010/08/03/francja-czemu-nie</link>
      <pubDate>Tue, 03 Aug 2010 09:44:44 +0200</pubDate>   
  </item>
    <item>
   <title>Bez dodatkowych problemów...</title>
   <description> 
Hej, jak tam po weekendzie? U mnie średnio - z jednej strony super pogoda i tylko kusi żeby wyskoczyć gdzieś nad wodę, z drugiej strony jazda nagrzaną metalową puszką sprawia, że brakuje mi sił aby się zebrać i ruszyć. Po prostu przez p&oacute;ł weekendu odrzucało mnie od tego, żeby wsiąść do samochodu. Wolałem kupić sobie lody, wr&oacute;cić do chłodnego mieszkanka i czekać, aż nadejdzie jako-tako znośny wiecz&oacute;r... i tak mi p&oacute;ł weekendu uciekło, na czekaniu.
 
 
  
 
 

 
 
Nie byłbym jednak sobą, gdybym czegoś w tym czasie nie &quot;wynorał&quot; w internecie. Jednak po kolei. Przyznam, że do wyjazdu na plaże zniechęcała mnie też po części moja sylwetka. Co tu m&oacute;wić jak ideał nie wyglądam i sporo jest do nadrobienia, zwłaszcza w kwestii ilości tłuszczu. Siedząc zatem w domu myślałem sobie, co by tu zrobić, żeby trochę lepiej wyglądać i naturalną koleją rzeczy doszedłem do myśli o diecie. Zacząłem szukać po sieci i znalazłem coś naprawdę ciekawego -  catering dietetyczny , czyli dietę pozbawiona wszelkich towarzyszących jej niedogodności jak: potrzeba nauki pichcenia od podstwa, marnowanie czasu na szukanie właściwych produkt&oacute;w, szukanie pomysł&oacute;w na posiłek, układanie jadłospis&oacute;w, etc. Ot&oacute;ż można odchudzić się bez tego. Wystarczy zdecydować się właśnie na catering i problem z głowy. Wybieram dietę, kt&oacute;ra mnie interesuje, podaję adres, gdzie chcę otrzymywać posiłki na cały dzień i już. Prosto moje drzwi przyjeżdża zdrowiutkie jedzonko! Klasa! :D Oczywiście trzeba za to trochę zapłacić, ale prawdę m&oacute;wiąc i tak sporo wydaję na jedzenie, a kiedy pr&oacute;buję gotować samemu wcale nie jest lepiej, przyznam więc, że chyba się skuszę... a co Wy o tym myślicie? 
 </description>
   <link>http://student.blogan.pl/kategoria-gowna/2010/08/02/catering</link>
      <pubDate>Mon, 02 Aug 2010 12:31:08 +0200</pubDate>   
  </item>
    <item>
   <title>Zimowe wycieczki latem</title>
   <description>Lato to czas, kiedy należy planować zimowe wycieczki. Ponieważ zbyt p&oacute;źnie rozpoczęcie planowania tego typu wyjazdu skutkować może brakiem miejsc i niepotrzebnym stresem oraz nerwami, warto zawczasu zaplanować solidny wyjazd na narty lub snowboard, kt&oacute;ry okazać się ma wielkim sukcesem. Warto rozejrzeć się za dobrymi ofertami już teraz przeszukując ciekawe propozycje w internecie, kt&oacute;ry jest wspaniałą kopalnią informacji. Szukając warto użyć takich haseł, jak: &quot; snowboard Włochy &quot;, &quot;narty Francja&quot;, czy &quot;wyjazdy studenckie&quot;, ponieważ generują one największe ilości wynik&oacute;w dających nam jakieś potencjalne szanse na znalezienie dokładnie tego, czego szukamy. Zawsze dobrze jest solidnie się rozejrzeć po okolicy przed podjęciem istotnej decyzji, kt&oacute;ra może mieć przecież wielkie znaczenie w przyszłości. Każdy student oraz młody człowiek, kt&oacute;ry lubi aktywny wypoczynek może skorzystać z tej oferty, kt&oacute;ra z pewnością okaże się bardzo ciekawa dla każdego, kto ceni sobie przygody i skoki adrenaliny. Warto spr&oacute;bować.</description>
   <link>http://student.blogan.pl/rozrywka/2010/08/02/snowboard-wlochy-narty-wlochy</link>
      <pubDate>Mon, 02 Aug 2010 08:42:53 +0200</pubDate>   
  </item>
    <item>
   <title>Jedzenie dla studenta</title>
   <description> 
&nbsp;
 
 
  
 
 
  
Biedny student zwykle je rzeczy, kt&oacute;re normalnemu człowiekowi
nie przejdą przez gardło. A przynajmniej taki panuje stereotyp żaka,
kt&oacute;ry przymiera głodem w dzień i imprezuje w nocy.
 
 
 Tymczasem życie studenta nie musi być wcale przepełnione głodem i biedą. Często studenci potrafią sobie doskonale poradzić w ciężkich życiowych sytuacjach. Niekiedy dopiero po opuszczeniu domu rodzinnego stają na nogi, uczą się samodzielności i zaczynają żyć prawdziwym życiem. Jednocześnie spożywane przez nich posiłki czasami faktycznie odstają mocno od średniej krajowej jakości. Dlatego też warto im pomagać w należytym przygotowywaniu posiłk&oacute;w. Strony prezentujące rozmaite  przepisy na rybę , na kurczaka, indyka, jajka, czy nawet zwyczajne kanapki mogą być w tym przypadku idealnym rozwiązaniem. Każdy student oczywiście indywidualnie dobiera sobie własną dietę, nie powinien jednak zapominać o tym, że w rzeczywistości to jego własny organizm odbiera każdą substancję, jaką mu poda. Dlatego też jedząc niezdrowo sam pogarsza sw&oacute;j stan zdrowia. Jeśli natomiast zalezy mu na długimi zdrowym życiu, powinien dobierać posiłki tak, by stanowiły one nie tylko uzupełnienie, ale też rozwinięcie jego codziennej diety. 
 </description>
   <link>http://student.blogan.pl/ycie2/2010/07/28/ryba-po-grecku3</link>
      <pubDate>Wed, 28 Jul 2010 12:58:58 +0200</pubDate>   
  </item>
    <item>
   <title>Naucz się przewidywać</title>
   <description> 
  
 
 
Prawie 40 stopni na dworze... masakra.
Wsiadam do tramwaju suchy a wychodzę mokry. Klimatyzacji zero, ścisk
okropny. Czuje, że nic ode mnie nie zależy. Wysiadam z tramwaju -
topi się asfalt. Zostawiam ślady but&oacute;w... masakra. Myślę sobie o
robotnikach, kt&oacute;rzy muszą kopać doły, pracować na budowach,
układać kostkę brukową. Oni to mają przerąbane. Każdy z nich
bez koszulki, spalony na smołę, okropność.
 
 
 Każdy człowiek jest
inny i każda cera jest inna ale nawet ci - najbardziej ciemni - nie
powinni ze słońcem przesadzać. Nikt chyba nie chciałby zafundować
sobie czerniaka za kilka lat? Jeszcze gorzej jeśli tak poważną
chorobę niejako &quot;na zam&oacute;wienie&quot; funduje sobie młodzież.
Ledwie kilkanaście lat na karku a już nie pamięta ile razy
odwiedziła solarium. Młoda sk&oacute;ra kumuluje szkodliwe promieniowanie
w taki spos&oacute;b, że za kilka/kilkanaście lat dopiero może
odpowiedzieć rakiem sk&oacute;ry. Brązowa, opalona, wręcz spalona sk&oacute;ra
jest teraz w modzie. Na bok odeszła telewizja, komputer, gry samochodowe,  gry bijatyki .... Wszystko płynie. Jeśli już zamierzasz odwiedzić solarium
zakryj (np. plastrem) znamiona barwnikowe i poradź się lekarza
dermatologa! On pomoże ci określić fototyp sk&oacute;ry, zapisać
najbardziej odpowiedni krem oraz obejrzeć wszystkie znamiona
barwnikowe. To właśnie z nich najczęściej rozwija się czerniak.
W większości przypadk&oacute;w wnikliwą obserwacją lub przyrządami
dermatologicznymi, można określić prawdopodobieństwo nowotworu.
Jeśli masz zatem jasną cerę, rude lub blond włosy oraz liczne
znamiona - nie czekaj! 
 
 </description>
   <link>http://student.blogan.pl/ycie/2010/07/22/naucz-si-przewidywa</link>
      <pubDate>Thu, 22 Jul 2010 13:29:25 +0200</pubDate>   
  </item>
    <item>
   <title>Starej baby się zachciało ;-)</title>
   <description> 
&nbsp; 
 
 
  Pisałem właśnie o
moich problemach z mieszkaniem. Generalnie nie jest najgorzej,
dowiedziałem się jednak, że koszty remontu będą znacznie większe
niż myślałem. M&oacute;głbym powiedzieć, że jestem załamany ale
skłamałbym.. Prawda jest taka, że niedaleko mnie rozstawiło się
ostatnio jakieś wesołe miasteczko, lunapark? W każdym razie coś w
ten deseń. Co to ma do rzeczy? Już wyjaśniam. Z klitki wyciągnęli
mnie kumple &ndash; powiedzieli, że znaleźli jakąś wyrocznie dla mnie
czy coś takiego. Nic nie kumałem, była 5 rano, ale poszedłem z
nimi.  
 
 

 
 
  Okazało się, że w owym wesołym miasteczku pracuje pewna
kobieta. Nie ma oka i prawej ręki ale ma kulę (taką szklaną).
Zgodziła się za (UWAGA) 5 zł powr&oacute;żyć mi oraz sprawdzić
co mnie czeka w przyszłości tzn. co powie jej o mnie ta dziwaczna kula. Już na
samym początku, po rozpoczęciu &bdquo;seansu&rdquo;, baba skarżyła się
na b&oacute;l głowy i duszność. Ciepło było, nawet jak na 5 rano, ale
bez przesady. Podnieciłem się jak dzieciak, chciałem spytać kulę,
czy znajdę pieniądze na remont mieszkania, czy może wyjadę, rzucę
studia i zacznę nowe życie... Babka jakieś 15 minut wpatrywała
się w kule, po czym wyszeptała coś co zrozumiałem jako
&bdquo; mieszkania Tychy &rdquo;... Po tej wymownej wypowiedzi upadła na
ziemię z otwartymi oczami. Strach nas obleciał jak cholera. Martwa
babka, pieniądze i my &ndash; śmierdzi jakąś aferą i wysokim
wyrokiem. Wtem usłyszeliśmy krzyki i odgłos jakby jakieś stado
biegło w naszą stronę. W nogi &ndash; krzyknąłem. Jak się okazało
byli to przyjaciele wr&oacute;żki, kt&oacute;rzy chyba skutecznie jej pomogli,
bowiem następnego dnia jak gdyby nigdy nic dalej bawiła się w
profetkę. Ale to chyba oznacza, że przeprowadzę się na Śląsk? Zobaczymy!   
 </description>
   <link>http://student.blogan.pl/praca/2010/07/19/starej-baby-si-zachcia-o</link>
      <pubDate>Mon, 19 Jul 2010 13:37:40 +0200</pubDate>   
  </item>
    <item>
   <title>Czas zająć się mieszkaniem</title>
   <description> 
 
 
 
  Ufff, mam teraz trochę
wolnego czasu. Praktycznie jestem sam w mieszkaniu, tylko komp,
browar i ja ;-) Postanowiłem zatem trochę odświeżyć moją
klitkę. Miejsca mało, wszędzie jakieś butelki leżą, kartony po
pizzy, skarpety w zlewie... kuchennym... tak nie może być! To
pewnie pozostałości po jakiejś zakrapianej imprezie. Musiała być
naprawdę ostra, bo nic nie pamiętam (?) Postanowiłem więc wziąć
się za siebie i swoje mieszkanko.   
 
 
 
 
 
  Jeśli chodzi o mnie i moją
formę, to zapisałem się już na siłownię. Oczywiście wszystko
legal musi być, żadnych proch&oacute;w nie biorę, tylko odżywki. Sama
natura, ale i tak mam nadzieje że mnie rozsadzi w kilku miejscach.
Najbardziej zależy mi na bicepsach i barkach. Teraz mam jakieś 25 cm
w obwodzie. Przeraziłem się, bo moja koleżanka ma tylko 2 cm mniej
niż ja! Natomiast pogrążyła mnie moja babcia. Co prawda trochę
się roztyła na starość i w obwodzie bicepsa ma 45 cm, ale i tak
moja psychika nie może się pozbierać. Jak już wspomniałem, to
jest plan dla mojego ciała, natomiast jeśli chodzi o mieszkanie &ndash;
zamierzam je wyremontować. Hmmm w zasadzie nie sam, bo przecież
nigdy tego nie robiłem a wolę się uczyć na cudzym niż na swoim
:-))). Mając to na uwadze wrzuciłem w net słowo-klucz &bdquo; remonty
Poznań &rdquo;... i to wszystko. Jestem już um&oacute;wiony z wykonawcą, jutro
ma się u mnie zjawić w celu dogadania szczeg&oacute;ł&oacute;w. Jestem dobrej
myśli!  
 </description>
   <link>http://student.blogan.pl/praca/2010/07/19/czas-zaj-si-mieszkaniem</link>
      <pubDate>Mon, 19 Jul 2010 13:30:26 +0200</pubDate>   
  </item>
    <item>
   <title>Czeski film</title>
   <description> 
  
 
 
Chyba coś złego się ze mną dzieje. Matka i ojciec m&oacute;wią, że zgłupiałem. Czasami wątpię w swoją inteligencję, to prawda - ale psycholog m&oacute;wi, że to stany przejściowe i zwykłe lęki. Wydaje mi się, że zgłupieć można tylko raz w życiu. Zgłupiawszy pewnego dnia, nie można się &quot;odgłupić&quot;. Ludzie, czy to coś dziwnego, że w wieku 25 lat zacząłem bawić się lalkami? Albo, że wkładam ciągle palec do buzi, ciągle siedzę przed komputerem, gram w  gry wojenne , oglądam bajki i kupuje kolorowanki? Matka chce mnie z domu wyrzucić, ojciec gdy dowiedział się, ze całe stypendium wydałem na drewniane klocki, wiaderka i łopatki do piasku - chciał mnie wydziedziczyć. Staruszek boi się pewnie, ze rozsprzedam cały majątek i nakupuje lalek. Szczwany lis z niego - rzeczywiście&nbsp; od dawna o tym myślę!!!
 </description>
   <link>http://student.blogan.pl/ycie2/2010/07/14/czeski-film</link>
      <pubDate>Wed, 14 Jul 2010 14:34:29 +0200</pubDate>   
  </item>
   </channel>
</rss>

